NOWY ADRES BLOGA. Przekierowanie bloga z bloggera na własną domenę - polecane tutoriale

Nadszedł ten długo oczekiwany dzień - 07.07.2017 r. uruchomiłam bloga pod nowym adresem:

angelisiakbloguje.pl



Długo zastanawiałam się nad całkowitą zmianą nazwy (nie tylko adresu url), czyli tzw. rebrandingiem, ale ostatecznie zostaje po staremu. Tylko adres skróciłam. 

Domenę (w tym podstawowy hosting z jednym adresem mailowym) wykupiłam na OVH. Firma znana mi od lat, wiem, jak poruszać się po ich panelu klienta, czego oczekiwać, gdzie się zgłosić w razie pytań i problemów, więc wybór tej firmy był oczywisty. Zresztą, wiele z Was ich polecało w grupie Karografia. Tam też znalazłam odpowiedzi na nurtujące mnie pytania.

JAK PRZENIEŚĆ BLOGA Z BLOGGERA NA WŁASNĄ DOMENĘ?


W sieci znajduje się wiele poradników, jak to zrobić, więc nie będę ich powielać.

Oto przykładowe instrukcje, z których korzystałam:

NOTATNIK KREATYWNY: INSTRUKCJA - Podpięcie domeny zakupionej na ovh.pl do bloga na platformie blogspot.com /link zastępczy/ 

CZILLI, CZOSNEK I OLIWA:  Jak przejść na własną domenę czyli zmienić adres bloga z .blogspot na .pl?

Najważniejsze rzeczy, o których należy wspomnieć

* pamiętać o kropkach w adresie docelowym
* usunąć pliki txt (blog nie zadziałał dopóki ich nie usunęłam)
* zmienić adresy DNS w atrybucie A
* ustawić przekierowanie na www w bloggerze

I to chyba wszystko. W sumie przeniesienie bloga trwało niecałą godzinę - w tym czas na zakup domeny i odnalezienie instrukcji. Chociaż trzeba nastawić się na czas oczekiwania (przekierowanie domeny) wynoszący nawet 24 godziny.



LETNIA KSIĄŻECZKA CZEKOWA YVES ROCHER 2017. ULOTKA LIPIEC/SIERPIEŃ 2017. ZAKUPY (DUŻO ZDJĘĆ)

Poniższe zdjęcie to efekt realizacji czerwcowej ulotki do sklepu Yves Rocher. Kupiłam Skoncentrowany żel pod prysznic 100 ml o zapachu Mango&Kolendra. Za dowolny zakup można było otrzymać kosmetyczkę za symboliczny 1 grosz. Jest całkiem pojemna, przyda się na wyjazdy. 

Przy okazji tych zakupów otrzymałam tzw. Letnią Książeczkę Czekową. Jest to zbiór kuponów rabatowych. Obowiązuje w okresie wakacyjnym: od 1.07.2017 r. do 31.08.2017 r. wyłącznie w sklepach stacjonarnych na terenie kraju.


SKONCENTROWANY ŻEL POD PRYSZNIC MANGO&KOLENDRA, LETNIA KSIĄŻECZKA CZEKOWA YVES ROCHER 2017.

ZASADY REALIZACJI:
- każdy czek można wykorzystać jednorazowo (w okresie 01.07-31.08.2017 r.) tylko w sklepach stacjonarnych na terenie Polski
- w trakcie jednej transakcji można wykorzystać jeden lub kilka czeków
- za każdy zrealizowany czek otrzymujemy pieczątkę (na ostatniej stronie książeczki)
- za realizację min. 4 czeków otrzymujemy prezent o wartości do 70 zł (wg cen regularnych) za symboliczny 1 grosz. Można wybrać droższy prezent i dopłacić różnicę w cenie.

ROZKWITNIJ WIOSNĄ - moje wrażenia z testowania BOX ONLY YOU. Minirecenzje

Gdy otworzyłam pudełko ONLY YOU BOX czułam się, jak dziecko, które otwiera jajko niespodziankę. Pudełko zaskoczyło mnie swoją różnorodnością, a kosmetyki, które w nim znalazłam to same nowości, których w większości nie znałam. Produkty te przeznaczone były do pielęgnacji od stóp aż po czubek głowy, dosłownie ;)

BOX ONLY YOU ROZKWITNIJ WIOSNĄ


Jesteśmy Piękne! Tylko brak nam pewności siebie ♥

Ostatnie tygodnie były bardzo intensywne i pełne wrażeń. Najpierw bardzo spontaniczny (i przy tym bardzo udany) wyjazd do Zakopanego. A w miniony weekend Konferencja Meet Beauty i Targi Beauty Days w Nadarzynie. Relację na bieżąco mogliście śledzić na Instagramie, natomiast w najbliższym czasie postaram się ubrać to w słowa i napisać o moich wrażeniach. Dowiecie się kogo poznałam, ile wiedzy zyskałam i czy wybiorę się za rok.

Dziś chciałabym nawiązać do jednej rzeczy, którą sobie uświadomiłam kilka dni temu. To będzie chyba najbardziej osobisty post, jaki do tej pory tutaj napisałam. 

Gdy pojawiłam się w TAM, pośród tylu pięknych kobiet (z perfekcyjnym manicure, w pełnym makijażu), poczułam się niepewnie. Nie tylko dlatego, że mój makijaż był daleki od doskonałego (stan cery zresztą też), a paznokcie pociągnięte jedynie bezbarwnym utwardzaczem (zwyczajnie nie zdążyłam ich zrobić, a w danej chwili idealne paznokcie nie były i chyba nigdy nie będą priorytetem). Nagle poczułam, że "chyba nie pasuję" do tego grona. Co ja tam robię - szara myszka - wśród tylu pięknych kobiet?
Ależ to było głupie! Teraz się z tego śmieję, bo wiem, że to stres tak na mnie wpłynął. I (silniejsza ode mnie) próba porównywania się z innymi kobietami. Ty też na pewno tego doświadczyłaś chociaż raz w życiu. Pomimo odważnych kolorów w ubiorze, które zwykle dodają mi odwagi, nie potrafiłam wtedy przezwyciężyć tego uczucia. A przecież na co dzień nie brakuje mi pewności siebie, nie brakuje uśmiechu na mojej twarzy. Jestem, jaka jestem, cenię sobie naturalność. Czasem strzelam gafy, ale potrafię śmiać się sama z siebie. Nigdy nie starałam się być taka, jak większość.


Dlaczego o tym wspominam? Bo okazuje się, że jestem jedną z wielu. Wielu zakompleksionych, niepewnych własnego wyglądu i poczucia własnej wartości Kobiet. 

Ten post powstał w wyniku przeczytania raportu Dove*, którego wyniki mnie zatrwożyły. Wynika z niego, że zaledwie "2 na 10 Polek przyznaje, że czują się piękne"!! To strasznie smutne, bo przecież my, Polki, uchodzimy za jedne z najpiękniejszych na świecie!!! Tylko brakuje nam pewności siebie.



A wszystkiemu winne głównie Social Media. Zauważyłaś zapewne, że chociażby na Instagramie mnóstwo pięknych (idealnych wręcz!!) kobiet/mieszkań/śniadań itp. Bo tam przecież liczy się Piękno, a nie Naturalność :( 

Na szczęście to wszystko jest fikcją. Wyidealizowanym wirtualnym światem, z którego w każdej chwili możemy się wymiksować. I wreszcie zacząć żyć. Tu i teraz.
I choć niedoskonałe, to PIĘKNE, bo NATURALNE!

"9 na 10 kobiet (85%) i 8 na 10 dziewcząt (79%) przyznaje, że niska samoocena sprawia, że wycofują się z życia społecznego, rezygnując ze spotkań z przyjaciółmi i bliskimi. Unikają również budowania poważniejszych relacji damsko-męskich, ponieważ nie akceptują swojego wyglądu

Znasz to? Bo ja tak. Doskonale. 

Ileż bezsensownych wieczorów przesiedziałam w domu, zamiast wyjść do ludzi, poznać kogoś nowego, poznać nowe miejsca i sytuacje. Ta sytuacja miała miejsce głównie w czasie liceum. Dopiero na studiach zrozumiałam, jak wiele czasu straciłam i jak niesłusznie popadłam w kompleksy - dziś tak do końca sama nie wiem, dlaczego. Ale chyba każdy ma taki okres w życiu.

W dorosłym życiu też unikałam wielu stresowych (tak mi się wydawało) sytuacji, nie wychodziłam ze swojej strefy komfortu, bo nie czułam się pewnie. Moje nadprogramowe kilogramy, których z powodu lenistwa, ogromnych ciągotek do słodyczy (i przy okazji uwarunkowań genetycznych) nie jestem w stanie zrzucić, tylko potęgowały to uczucie beznadziejności. Ale koniec z tym! 

W tym roku kończę 35 lat. Dość życia zmarnowałam na kompleksy. Muszę zaakceptować siebie taką, jaka jestem, a wszelkie swoje słabości przekuć w sukces. Wierzę, że prędzej, czy później, uda mi się to. I Tobie życzę tego samego ♥
► Znajdź pozytywy w swoim ciele!
► Nie szukaj wad na siłę!
► Zaakceptuj to, jaka jesteś, bo szkoda Twojego życia na porównywanie się do innych!


Jesteśmy Piękne – powiedzmy to głośno...