maseczka

RECENZJA: NovaClear Maseczka do cery tłustej i trądzikowej ACNE MASK

10/04/2012 Angelika K. Angelisiak 6 Comments

Na początku września b.r. dowiedziałam się, że będę jedną z 300 osób testujących kosmetyki NovaClear. Akcja naboru była prowadzona na Facebooku. Z niecierpliwością oczekiwałam na tę przesyłkę i w końcu w połowie września otrzymałam do testowania Maseczkę do cery tłustej i trądzikowej ACNE MASK.

Na czym polegał test?
W ramach dwutygodniowego testu każda wybrana osoba miała szansę wypróbować jeden z 3 kosmetyków: Acne Mask (Maseczka do twarzy), Acne Spot Treatment (preparat punktowy) lub Acne Cream (krem do twarzy). Kosmetyki te są przeznaczone do codziennej pielęgnacji skóry tłustej, ze skłonnością do zmian trądzikowych, a sztyft działa osuszająco.
Szczegółowe informacje dotyczące wszystkich tych kosmetyków zawarte na stronie producenta.
 

Opis działania:


Sposób użycia:
Przed użyciem wstrząśnij tubą. Umyj twarz Acne Cleanser, a następnie rozsmaruj Acne Mask i pozostaw na skórze twarzy na 10 minut. Zmyj maseczkę przy pomocy Acne Cleanser. Po osuszeniu skóry zastosuj Acne Cream. Maseczkę stosuj rano i wieczorem.

Składniki:
NovaClear Acne Mask - skład
Pojemność i cena
50 g / ok. 40-50zł


Moja opinia:

Szczerze mówiąc nie lubię maseczek do twarzy i dość rzadko ich używam, ale test przeprowadziłam sumiennie. 
Maseczkę stosowałam przez 2 tygodnie. Raz dziennie.
Przez pierwszych kilka dni musiałam ją zmywać z twarzy już po 3-4 minutach! Skóra twarzy piekła mnie mimo, że maseczkę zastosowałam tylko w tłustej strefie T. Zrobiłam dzień przerwy.
Kolejne dni testu przebiegały bezproblemowo.

Niestety, nie zauważyłam poprawy, a wręcz przeciwnie. Miałam wrażenie, że maseczka potęguje wydzielanie sebum i powstawanie wyprysków i grudek.


Klasyczne opakowanie w tubce - bardzo wygodne zarówno w użytkowaniu, jak i przechowywaniu.




Zapach - szpitalny, maseczka pachnie, jak lekarstwo. Ale skoro ma leczyć naszą skórę, to chyba nikogo zapach nie powinien dziwić.

Konsystencja odpowiednia, dość gęsta, ale łatwo się rozprowadza po skórze. Zaschnięta maseczkę łatwo zmyć wodą.
  
Poza tym jest moim zdaniem zbyt droga, więc na pewno nie zdecyduję się na jej zakup w przyszłości. 


Jeszcze jedna uwaga, która jednak nie miała wpływu na testowanie, ale o której powinnam wspomnieć. Pierwsze opakowanie maseczki miało bardzo krótki termin trwałości: 11.2012.
Ale firma szybko naprawiła swój błąd i przysłała nowy kosmetyk z dłuższą datą ważności (11.2014).
Daję ogromny plus za takie podejście do blogerów (przyznanie się do błędu i naprawienie go)!


Zobacz także:

6 komentarzy:

  1. też dostałam tą maseczkę :) u mnie efekty są odwrotne od twoich ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, to współczuję, że nie poskutkowało :( U mnie żel punktowy sprawuje się średnio, ale coś tam robi... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja cera jest szczególnie wymagająca, dlatego nie każdy kosmetyk na nią działa tak, jak powinien...

      Usuń
  3. Dziękuję za pomoc ;) Możesz zajżeć na stronę:
    http://keepsmilingmakeupblog.blogspot.com/2012/10/wyniki-ostatniej-notki-sporo-zapowiedzi.html
    Aby znaleźć wyniki ostatniej notki, zapowiedź mojego dalszego blogowania oraz zobaczyć twoją internetową nagrodę ;D
    Zapraszam. Jessie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony komentarz. Posty zawierające linki oraz reklamę będą usuwane.