Farmona

Orzechowy scrub do ciała Farmona

3/25/2013 Angelika K. Angelisiak 20 Comments

Witajcie! Znalazłam sposób na osłodzenie Wam poniedziałku :) 
Gdy słyszymy lub czytamy Muffinki orzechowe z karmelem, skojarzenie nasuwa się samo -  pyszne babeczki! Mnie dodatkowo od teraz kojarzą się z Orzechowym scrubem do ciała Farmony, z serii Sweet Secret



Gdy tylko dowiedziałam się o tej nowości (a było to pod koniec stycznia), po prostu zapragnęłam go mieć! 
I nareszcie mam :) Pierwsze opakowanie - dzięki Malinie, w nagrodę za aktywność na jej blogu, za co bardzo jej dziękuję! 
A czy będą kolejne? O tym dowiecie się już za chwilę.


Kilka słów od producenta:
Wyjątkowy kosmetyk o gęstej, kremowej konsystencji i kuszącym zapachu został stworzony do mycia i pielęgnacji ciała,dla osób, które dbają o zdrowy wygląd skóry i lubią pozwalać sobie na chwile przyjemności. Specjalnie opracowana,bogata receptura na bazie orzechów macadamia i karmelu doskonale wygładza ciało i poprawia koloryt skóry, a peelingujące drobinki i łupinki orzechów usuwają zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka, poprawiając mikrokrążenie i jędrność skóry. Regularne stosowanie Orzechowego scrubu do mycia ciała zapewnia uczucie wypielęgnowanej i jedwabiście gładkiej skóry, a wyjątkowo apetyczny, zniewalająco słodki zapach dodaje energii i pobudza do działania, wyraźnie poprawiając nastrój.
źródło: Trendy Kosmetyczne



Składniki:
Aqua (Water), Ethylhexyl Stearate, Polyurethane, Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Glyceryl Stearate Citrate, Cetearyl Alcohol, Cyclopenthasiloxane, Cyclohexasiloxane, Glyceryl Stearate, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Macadamia Ternifolia Shell Powder, Cera Alba (Beeswax),  Caramel Colour E150d, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Disodium EDTA, Xanthan Gum, Sodium Hydroxide, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Parfum (Fragrance), BHA.




Cena: 12,50 zł / 225 ml

Moja opinia:

Orzechowy peeling już od pierwszego powąchania zachwycił mnie i zniewolił! Zapach jest słodki, mocno orzechowy, bardzo realistyczny! Gdybym miała zamknięte oczy, pomyślałabym, że to jakiś pyszny deser.


Opakowanie standardowe dla Farmony (jedno z dwóch) - okrągłe, z zakrętką, z dodatkową folią zabezpieczającą pod wieczkiem. Dość dobrze trzyma się w dłoni, choć używanie go pod prysznicem (bez półek na ścianie) może być nieco problematyczne.

Konsystencja peelingu jest dość odpowiednia. Gęstości dodają jej drobinki ścierające (a jest ich dużo!), które są naprawdę ostre! Przyznaję, że to jeden z najlepszych zdzieraków, jakie miałam. Obok m.in. peelingu szarlotkowego
Skóra po jego użyciu jest naprawdę gładka, a do tego cudownie pachnąca!!! Co ważne, peeling nie wysusza, a wręcz nawilża skórę. Celowo kilka razy powstrzymałam się od smarowania balsamem ramion, by ocenić trwałość zapachu i działanie peelingu.

Wydajność oceniam średnio, wystarczył na jakieś 6  razy (ramiona, pośladki i całe nogi). Ale to i tak lepiej, niż w przypadku peelingu migdałowego.

I tu pojawia się pytanie - czy poleciłabym ten peeling? I czy kupię ponownie? 
Zdecydowanie TAK! 



Zobacz także:

20 komentarzy:

  1. Ale fajny scrub, zawłaszcza że orzechowy.
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  2. Mniammmmm .... zjadłabym :P Ciekawe jak w smaku hihi:P

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam ten zapach. Za każdym razem, kiedy używam tego peelingu mam ochotę go zjeść ! Pachnie jak orzechowe ciasteczka <3

    Do tego właściwości zdzierające, wprawdzie troszkę mniejsze niż w przypadku peelingu szarlotkowego, ale również godne uwagi !

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam orzechowe kosmetyki, na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pośliniłam się na samą nazwę :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Mogłabym pokochać, już sobie wyobrażam zapach...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja Cię chyba w końcu zaproszę na porządne, pyszne ciasto własnej roboty, bo ostatnio masz kręćka na jedzeniowe zapachy ;)
    Ale faktycznie, ja też lubię orzechy w funkcji ścieraków, chociaż nie przepadam za ich zapachem...

    pozdrawiam,
    Cholera Naczelna z 4cholery.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domowym ciastem nigdy nie pogardzę ;)

      Usuń
  8. O matko! Tylko na 6 razy? :P To u mnie zdecydowanie na dłużej sa takie rzeczy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten w butelce starczy na dłużej. A te... nie wiem, czemu... mało wydajne są... Albo ja mało oszczędna ;)

      Usuń
  9. aż mam na niego ochote, takie zapachy uwielbiam! lubie prawdziwe zdzieraki :D

    OdpowiedzUsuń
  10. faktycznie takie zapachy są w sam raz na osłodę i poprawę nastroju

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam chrapkę na całą tą ciasteczkową serię-szarlotki, pierniczki..mmmm <3 Tylko nigdzie nie mogę ich znaleźć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogerie Natura/Aster lub w sklepie Farmony:
      "Do końca marca (tj. 31.03) wpisując przy zamówieniu hasło "Flesz" możecie zrobić zakupy z 20% rabatem:) promocją objęte są wszystkie produkty, również nasze najświeższe nowości :)
      http://sklep.farmona.pl/ "

      Usuń
  12. Wygląda smakowicie :D
    Szkoda, że wydajność u Ciebie nie jest za wysoka ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. ten zapach jest taki kuszący...

    OdpowiedzUsuń
  14. Opakowanie ładne i zapach kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam scruby i peelingi do ciała, ale nie lubię zapachu orzechów...

    OdpowiedzUsuń
  16. Zapach kusi, konsystencja, sam kosmetyk wyglądem, ale wydajność rzeczywiście nie najlepsza..

    OdpowiedzUsuń
  17. Właśnie dzisiaj sobie go kupiłam :) Mam nadzieję, że spełni swoje zadanie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony komentarz. Posty zawierające linki oraz reklamę będą usuwane.