Eveline

Testuję z Maliną - Eveline Slim Extreme 4D Antycellulit

3/02/2013 Angelika K. Angelisiak 19 Comments

Całkiem niedawno do testów otrzymałam dwa kosmetyki z serii Eveline SLIM EXTREME 4D ANTYCELLULIT:
  • Diamentowy peeling-masaż myjący z kofeiną oraz
  • Diamentowe serum wyszczuplające.

Dziś czas na recenzję peelingu, który zdążyłam zużyć w błyskawicznym tempie. 


Opis producenta:
DIAMENTOWY PEELING-MASAŻ MYJĄCY ANTYCELLULIT to innowacyjny produkt wyszczuplający łączący skuteczność naturalnych składników aktywnych z najnowszymi osiągnięciami kosmetologii i medycyny estetycznej. Peeling-masaż skutecznie oczyszcza skórę, przygotowując ją do dalszych etapów pielęgnacji. Mikrokryształy diamentu usuwają martwe i suche komórki naskórka, pobudzają mikrokrążenie oraz aktywnie dotleniają komórki skóry. Kofeina stymuluje proces spalania tkanki tłuszczowej. BioHyaluron Slim Complex™ intensywnie nawilża i chroni naskórek przed wysuszeniem. Duo Active Moist® długotrwale nawilża i zabezpiecza skórę przed utratą wody, poprawia elastyczność i sprężystość naskórka. Wyciąg z jedwabiu dzięki wysokiej zawartości aminokwasów wygładza skórę.Pachnący peeling-masaż działa jak energetyzujący zabieg, pozwalający zapomnieć o zmęczeniu i osłabieniu, po którym ciało sprawia wrażenie lżejszego i pełnego energii. Natychmiast po użyciu, skóra staje się aksamitnie gładka i miękka w dotyku.

Skład:

Aktywne składniki
  • Mikrokryształy diamentu usuwają martwe i suche komórki naskórka, pobudzają mikrokrążenie oraz aktywnie dotleniają komórki skóry.
  • Kofeina stymuluje proces spalania tkanki tłuszczowej.
  • BioHyaluron Slim Complex intensywnie nawilża i chroni naskórek przed wysuszeniem.
  • Duo Active Moist® długotrwale nawilża i zabezpiecza skórę przed utratą wody, poprawia elastyczność i sprężystość naskórka.
  • Wyciąg z jedwabiu dzięki wysokiej zawartości aminokwasów wygładza skórę.




Moja opinia:

Konsystencja Diamentowego Peelingu to przezroczysty żel z mnóstwem drobinek ścierających. Niestety są to najmniejsze drobinki, jakie kiedykolwiek spotkałam w peelingu, nawet myjącym. Przez to peeling okazał się mało wydajny, bo do porządnego masażu trzeba było użyć większej ilości kosmetyku. Wystarczył mi zaledwie na tydzień codziennego stosowania. A może to ja tak mało oszczędna jestem? ;-)



Peeling ma bardzo przyjemny, orzeźwiający zapach. Polubiłam go i to bardzo.



Opakowanie jest dość wygodne, przezroczysta tuba z zamknięciem typu 'klik', którą można postawić na zakrętce. Peeling łatwo wydobyć z środka. Na koniec wystarczy przeciąć tubę nożyczkami i wykorzystać peeling do samego dna. Za to lubię tuby :)


Niestety poza tym, że jest to peeling myjący o bardzo przyjemnym zapachu, nie zauważyłam działania antycellulitowego, czy napinającego skórę. Owszem, po umyciu skóra jest gładka i odprężona, ale nie zauważyłam szczególnych zmian. 

Ze względu na cenę (ok. 16 - 20 zł / 250 ml), niską wydajność i słabe właściwości peelingująco-masujące nie wiem, czy kupię go ponownie. Być może skuszę się na niego, gdy będzie w jakiejś rozsądnej promocji. Latem.

Opinia o serum za kilka dni.


Dziękuję Malinie za możliwość testowania. 
Fakt, iż kosmetyk do testów otrzymałam w ramach Malinowego Klubu, nie wpłynął na moją opinię.






PS. Przypominam o rozdaniu: KLIK



Zobacz także:

19 komentarzy:

  1. dla mnie chyba najlepszym pilingiem pozostanie kawa... ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie zwracam uwagi na te cudowne efekty zapowiadane przez producentów, a stosuję dla ujędrnienia i wygładzenia i to się zazwyczaj sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tez nigdy nie wierzylam w te dzialania:-) najlepsze dzialanie antycelluitowe dadza cwiczenia;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, ze te drobinki takie skromne...
    Nadal najlepszy peeling to ten robiony samodzielnie- wtedy sama dobieram odpowiadajace mi wlasciwosci kosmetyku:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Z wydajnością to bardzo kiepsko. Mam jakiś peeling antycellulitowy w domu z Eveline, ale tak sobie jakoś leży niewykorzystany ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. uuuu .... kiepski te peeling :( a szkoda, bo miałam na niego ochotę.
    hmmm... może powinien nazywcać się raczej żel bardzo delikatnie peelingujący i wtedy byłoby ok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż tak kiepski nie jest ;) Ja jednak wolę typowe zdzieraki.
      Masz rację, "Żel delikatnie peelingujący" to byłaby trafiona nazwa :)

      Usuń
  7. Pozostawiał Ci na skórze dziwne uczucie zimna? Mi straszne, przeszkadzało mi to i teraz stoi zamknięty w szafce:<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sam peeling nie. Ale za to serum... brrr... Niedługo o nim napiszę ;)

      Usuń
  8. Zawsze byłam ciekawa peelingów antycellulitowych, ale widzę, że nie ma szału.

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie nic nie przebije peelingu kawowego:) pozdrawiam Malinową Koleżankę!

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że peeling się nie sprawdził.U mnie w kolejce na zużycie czeka scrub antycellulitowe z Eveline w pomarańczowej tubce - ciekawe czy ten coś poradzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. przyznam się szczerze że nigdy wczesniej nie uzywałam produktów takiego typu jednak musze pomyslec o zmianie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Faktycznie mało wydajny albo Ty rozrzutna :D U mnie lada moment będzie opinia serum antycellulitowego od Malinki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie przepadam za peelingami,mnie ciekawi te serum i z miłą chęcią o nim przeczytam jak przetestujesz

    OdpowiedzUsuń
  14. dobrze wiedzieć żeby nie kupować ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. wydaje mi się , że peelingi ogólnie pomagają w walce z cellulitem, ja wolę te gruboziarniste, gęste :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo delikatny peeling, ja chyba wolę mocniejsze uderzenie, choć to tez zależy od dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie stosowałam, jedynie serum:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony komentarz. Posty zawierające linki oraz reklamę będą usuwane.