Bangla

Makijaż z Eveline: Maskara Magnetic Look i Cienie Quattro.

12/07/2013 Angelika K. Angelisiak 15 Comments

Cześć,
dosyć już tego lenistwa! Mam mnóstwo materiałów na notki dla Was, tylko jakoś do kupy się zebrać nie mogłam. Ale czas nadrobić zaległości. Miłej lektury :)

Na początek podzielę się z Wami wrażeniami o nowej maskarze od Eveline. Jak wiecie, uwielbiam tusze do rzęs i mam ich wiele. O kilku z nich napisałam TUTAJ, w poście porównawczym. Pokażę Wam również najnowsze cienie Quattro, które mnie zachwyciły!


Magnetic Look polubią wszystkie osoby, które cenią sobie naturalny makijaż, bez nakładania "kilogramów" tuszu na rzęsy. Mam wrażliwe oczy, a mimo to mogę go używać bez zastrzeżeń.

Silikonowa szczoteczka perfekcyjnie rozdziela rzęsy, wydłużając je i podkręcając. Dla satysfakcjonującego efektu nakładam wprawdzie 2 lub 3 warstwy, ale mimo to rzęsy nie są sklejone.

Tusz spokojnie wytrzymuje cały dzień - nie kruszy się i nie osypuje. Wieczorem zmywam go żelem do mycia twarzy lub płynem micelarnym.


Maskarę Magnetic Look znajdziecie na pewno w wielu sklepach, m.in. w Rossmannie. Poznacie ją po charakterystycznym jaskrawym opakowaniu w odcieniu zieleni.
Cena  ok. 12,99 zł za 10 ml.

Cienie Quattro nr 04 utrzymane są w tonacjach beżu i brązu. Sprawdzą się idealnie zarówno do makijażu dziennego, jak i wieczorowego. Są to cienie perłowe, a przyznam, że takie lubię najbardziej.
Kolory są bardzo dobrze napigmentowane. Cienie idealnie przylegają do powieki i nawet bez bazy wytrzymują wiele godzin. Nie rolują się w załamaniu. I nie uczulają. Łatwo je zmyć płynem micelarnym.

Opakowanie duże, eleganckie. Znajdziemy na nim również błyskawiczną instrukcję wykonania makijażu w 4 krokach. W tym celu cienie ponumerowano odciskając w nich kolejno cyferki. Od najjaśniejszego - jasnego  kremowego, przez beże, aż po najciemniejszy brąz. Taka rozpiętość kolorów w jednej paletce daje nam duże pole do popisu. Możemy bawić się i tworzyć różne makijaże, w zależności od potrzeby i nastroju.

Powiem Wam, że naprawdę mam ochotę na więcej. Tym razem skuszę na odcienie fioletu.


Możecie je kupić w wielu drogeriach.
Cena ok. 16,99 zł za 5,2 g (4 x 1,3 g)


Co myślicie o tych nowościach? Przypadły Wam do gustu?

PS. Jeśli macie ochotę podejrzeć inne kolory paletek i makijaże z ich użyciem --> zapraszam LINK


***
Kosmetyki do testów otrzymałam od serwisu bangla.pl w ramach współpracy z Klubem Kejt.


Nie wpłynęło to jednak na moją opinię.

Zobacz także:

15 komentarzy:

  1. a ja mam jakieś mieszane uczucia co do tego tuszu...

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie tusz nie zdał egzaminu, a paletka boska jest. Mam taką samą ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten tusz...jak dla mnie rzesy sa po nim ''słabe'', znaczy się efekt:) Tak jak mówisz: naturalność a ja lubię spektakularne rzęsy:P

    OdpowiedzUsuń
  4. Z Eveline nigdy nie miałam kolorówki. Ale kolory cieni przemawiają do mnie na jesienną porę, czy wieczorny wypad:)

    pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam makijaże w takich kolorach. Podkreślają oczy, ale nie zwracają na siebie uwagi. Często maluję się tak na co dzień ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. cienie jak najbardziej pasują mi kolorystycznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Makijaż bardzo fajny , a rzęsy jakie długaśne ! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z Eveline uwielbiam tusz volume celebrities:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cienie bardzo mi się podobają :) Lubię szczoteczki silikonowe i myślę, że polubiłabym się z tuszem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. musze sie rozejrzeć za ta paletką bo jakoś nie widziałam jej wcześniej w Rossmanie :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię ten tusz, ponieważ tworzy bardzo naturalny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ta paletka jest rewelacyjna, w zasadzie nie potrzebuję innych cieni gdy ją mam :) Można uzyskać delikatny makijaż, jak i taki całkiem mocny, wieczorowy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dla mnie tusz jest genialny, cienie też mają bardzo ładne kolorki :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony komentarz. Posty zawierające linki oraz reklamę będą usuwane.