balsam

Korzenne pierniczki z lukrem, Wanilia i indyjskie daktyle....

1/05/2014 Angelika K. Angelisiak 16 Comments

... czyli słodki sekret Farmony!

Witajcie w Nowym Roku :)
Choć sezon piernikowy już za nami, ja nie mam ich nigdy dość. I nawet teraz, pisząc do Was, zajadam ulubione słodkie, lukrowane pierniczki prosto z Torunia :)  Swoje ciało natomiast rozpieszczam słodkościami od Farmony.



Pokazany na zdjęciu zestaw z serii Sweet Secret zawiera:
  • Piernikowy balsam do ciała
Wyjątkowy kosmetyk do pielęgnacji ciała o aksamitnej konsystencji i zmysłowym, korzennym zapachu został stworzony z myślą o tym, by rozpieszczać zmysły i ciało. Powstał na bazie ekstraktu z miodu i imbiru, dzięki czemu skutecznie pielęgnuje skórę, a do tego obłędnie pachnie, pozostawiając długotrwały, kusząco słodki zapach.  Regularne stosowanie Piernikowego balsamu do ciała daje uczucie wypielęgnowanej, jedwabiście gładkiej i pachnącej skóry. Bogata receptura intensywnie nawilża i głęboko odżywia skórę, poprawiając jej jędrność i gładkość, a wyjątkowo aromatyczny, bajecznie słodki zapach uwalnia od stresu, relaksuje i odpręża, wyraźnie poprawiając nastrój.
O balsamie, który był również jedną z nagród w rozdaniu, możecie przeczytać tutaj: Piernikowy balsam do ciała. Zużyłam całą butelkę i utrzymuję wszystko, co napisałam w recenzji. Jedyną wadą było to barwienie ubrań. Ale i na to znalazłam sposób - zużyłam balsam jako... balsam do ciała pod prysznic. I w tej wersji sprawdził się doskonale! Moja skóra była doskonale nawilżona, cudownie pachnąca i... czysta :)


Kolejnym produktem w zestawie jest:
  • Piernikowy peeling cukrowy
Wyjątkowy kosmetyk o niezwykle gęstej, aksamitnej konsystencji i wspaniałym, korzennym zapachu został stworzony do mycia i pielęgnacji ciała, dla osób, które dbają o zdrowy wygląd skóry i lubią pozwalać sobie na chwile przyjemności. Specjalnie opracowana, bogata receptura na bazie ekstraktu z miodu i imbiru doskonale nawilża i wygładza ciało, a kryształki cukru trzcinowego usuwają zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka, poprawiając dotlenienie i pobudzając skórę do odnowy. Regularne stosowanie Piernikowego peelingu do mycia ciała zapewnia uczucie wypielęgnowanej i jedwabiście gładkiej skóry, a wyjątkowo aromatyczny, rozkosznie słodki zapach relaksuje i odpręża, zapewniając dobry nastrój.
Przypomnę, że nie był to pierwszy peeling z tej serii, jakiego miałam używać. Miałam już bowiem okazję wypróbować peeling migdałowy oraz orzechowy. Ale piernikowy jest zdecydowanie moim faworytem wśród tych trzech! 
Przede wszystkim konsystencja jest bardziej zwarta, gęsta, typowa dla peelingu cukrowego. Kryształki są wielkości typowego cukru, dobrze ścierają martwy naskórek i nie rozpuszczają się zbyt szybko pod wpływem ciepłej wody. 
Peeling pozostawia skórę gładką i nawilżoną, ale i troszkę tłustą (a to dzięki parafinie w składzie), ale jak już kiedyś wspominałam, mnie to nie przeszkadza, gdyż zwykle peeling stosuję przed umyciem całego ciała żelem. Gąbką ścieram nadmiar tłustej warstwy pozostałej po jakimkolwiek peelingu.
Zapach oczywiście piernikowy, ale nieco inny, niż aromat balsamu. 
Wydajność również lepsza, niż poprzedników. I to dwukrotnie. Wystarczy niewielka ilość, by poczuć siłę ścierania. 
Podsumowując - jestem z niego zadowolona i od czasu do czasu chętnie do niego wrócę.


Ostatnim produktem w zestawie jest:
  • Waniliowy krem do rąk

Wyjątkowy kosmetyk o delikatnej, aksamitnej konsystencji i wspaniałym orientalnym zapachu zostałstworzony z myślą o tym, by rozpieszczać zmysły i ciało. Powstał na bazie ekstraktu z wanilii i indyjskich daktyli, dzięki czemu zapewnia doskonałą pielęgnacją skóry rąk i paznokci. Intensywnie i głęboko nawilża skórę, poprawiając jej kondycję i wygląd oraz sprawia, że dłonie na długo pozostają gładkie i miłe w dotyku. Dodatkowo wyjątkowo apetyczny, uwodzicielsko słodki zapach, zapewnia doskonały nastrój i uczucie komfortu.
Szczerze mówiąc, troszkę żałuję, że krem nie jest utrzymany w tej samej gamie zapachowej.  Ale mimo to idealnie pasuje o tej porze roku. Krem zamknięto w klasycznej tubie, na płaskiej nakrętce z zatrzaskiem. 
Konsystencja jest typowa dla kremów - niezbyt rzadka, ani zbyt gęsta. Doskonale się rozsmarowuje i szybko wchłania w skórę. Ilość, którą pokazałam na zdjęciu, to 3x tyle, ile zwykle używam na jeden raz. Wydajność jest więc również zadowalająca. Zapach jest słodki, ale troszkę mało w nim wanilii. Szkoda.
I wreszcie działanie - kremu używam kilka razy dziennie, a moje dłonie dzięki niemu są nawilżone, gładkie i długo pachnące. 
Bardzo go polubiłam, choć rzadko sięgam po kremy do rąk o takim intensywnym i słodkim zapachu.


Jak Wam się podoba ten zestaw? Znacie te kosmetyki? Lubicie tak, jak ja? 


Życzę Wam miłego wieczoru!
Angelika

Zobacz także:

16 komentarzy:

  1. Osobiście znam tylko zapach szarlotki z tej serii:) Sądziłam, że krem do rąk będzie lepiej pachniał...

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przepadam za kosmetykami o "słodkim zapachu". Ostatnio kupiłam "original source" żel pod prysznic pachnie czekoladą i pomarańczą. Mam wrażenie, że kąpię się z delicjami, nie pasuje mi to. Obawiam się, że przy tych kosmetykach można odnieść podobne wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham ten zapach, a wspominając o kremie narobiłaś mi ochoty na daktyle. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. fajny ten zestaw ... aczkolwiek nic osobiście nie znam ;) muszę wypróbować peelingu ... koniecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi najbardziej chyba przypasował peeling z tego zestawu.

    OdpowiedzUsuń
  6. linia Sweet Secret jak najbardziej udała się Farmonie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nigdy nie miałam żadnych kosmetyków Farmony, ale te kusząco wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  8. chętnie przetestowałabym taki zestaw :)

    OdpowiedzUsuń
  9. peeling mnie zainteresował, ale nie cierpię tłustych filmów po myciu :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam nadzieję iż uda mi się jeszcze dorwać ten zestawik :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Spodobała mi się cały zestaw, na chłodne dni jest rewelacyjny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny zestaw, na pewno wszystkie produkty pachną zabójczo :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. hmmm... Mój mężulek to potwierdził :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony komentarz. Posty zawierające linki oraz reklamę będą usuwane.