lifestyle

Powrót. Podsumowanie w kilku punktach.

7/19/2014 Angelika K. Angelisiak 13 Comments

Cześć!
Tak dawno mnie tu nie było, że wracając, nie wiem sama, od czego mam zacząć....
Nie będę Wam obiecywać, że wrócę do regularnego pisania, bo wiem, że nie dam rady tego zrobić. Chyba, że ktoś pożyczy mi swoją maszynkę do rozciągania doby? ;-)

Bo w naszym życiu wciąż coś się dzieje. To 'coś', co nie pozwala nam na nudę. Mnóstwo zakrętów, lepsze lub gorsze dni. A do tego 2-miesięczne wakacje od przedszkola i praca mojego męża (czasem 7dni w tyg, po 18h na dobę) i obowiązki z tym związane, które spadły na mnie, powodują, że czasami brak mi czasu nawet na wypad do sąsiadki na kawę ;) Mam jednak wyrozumiałą sąsiadkę, która rozumie, że pewnych rzeczy nie mogę przeskoczyć ;* Ale mimo wszystko chyba dobrze mi z tym. Nie mam większych powodów do narzekań. Może poza kilkoma, ale nie chcę ich upubliczniać na blogu ;)

Co nie oznacza, że całkowicie zniknęłam i rzuciłam blogowy świat... O nie! Nie mogłabym :) Dlatego cieszę się, że z wieloma z Was wciąż mam kontakt na FB, Bangli, czy PnK. 

A tu... Mnoży się ilość postów do napisania na "już". Ilość postów roboczych, rozpoczętych i urwanych w połowie, jest zatrważająca. Ilość zdjęć do obróbki - ogromna! A jeszcze większa ilość zdjęć tych nie zrobionych wcale, bo z braku czasu aparat został rzucony w kąt. Po prostu wolałam zrobić coś bardziej pożytecznego, niż cykanie fotek.....  Macie tak czasami?!? 


I jedno, na co mi brakuje czasu i ubolewam nad tym. To regularne czytanie Waszych blogów. Na wiele z nich wpadam od czasu do czasu, głównie poprzez linki na FB, widząc interesujący tytuł lub intrygujące zdjęcie, ale (nie czarujmy się) niestety nie uda mi się do wszystkich zajrzeć i jeszcze odpowiedzieć choćby jednym zdaniem.... Więc wybaczcie, że tak mało mnie na Waszych blogach, ale czasem zajrzę, przeczytam i spadam... bez pozostawienia śladu :( 
Dlatego nie zdziwię się i nie będę miała żalu, jeśli pod tym postem zastanę niewiele komentarzy, mimo wielu codziennych wejść na bloga ;)


***
No dobra, rozpisałam się, a pewnie większość z Was i tak nie doczyta do końca ;)
Skoro to powrót po dłuższej przerwie, może świetnym pomysłem będzie krótkie podsumowanie kosmetyczne w kilku punktach?


* Po wielu miesiącach walki z niedokonałościami, moja cera powróciła do stanu względnej normalności. Już nie zmagam się z pryszczami, jak u nastolatki. Włosy również przestały wypadać garściami, a ich stan sie poprawił. W dużej mierze pomógł powrót do antykoncepcji hormonalnej. Ale w związku z wcześniejszymi problemami, nie eksperymentuję już z kosmetykami do twarzy oraz do włosów. Wybieram tylko sprawdzone marki, które nigdy mnie nie zawiodły. A jest ich kilka.

W obecnej chwili moja pielęgnacja twarzy wygląda następująco:
Żel do mycia twarzy: Siarkowa Moc Barwy na zmianę z Żelem mikrozłuszczającym Tołpy
Tonizowanie - tonik Siarkowa Moc Barwy lub DFP Płyn micelarny do twarzy i oczu Tołpy
Demakijaż oczu - Dermo Face Physio Płyn micelarny do twarzy i oczu Tołpy lub biedronkowy BeBeauty
Krem pod oczy - All About Eyes Clinique (to juz druga miniatura), ale w planie mam zakup C-VIT Eye Contour Cream Sesdermy. Miałam w próbkach aż 18 ml i mam ochotę na więcej, gdyby nie ta cena :(
Krem na dzień - Siarkowa Moc Barwy zamiennie z Matującym kremem korygującym Tołpy z serii Sebio. W planie zakup kremu Pore Refinder Biodermy.
Oczyszczanie - maseczka i peeling Siarkowa Moc Barwy, Maski Tołpy i Beauty Face oraz doraźnie Papka antytrądzikowa Jadwiga.
Nawilżanie doraźne - serum nawadniajce twarz, szyję i dekolt Hydrain 3 Hialuro Dermedic
Makijaż - na co dzień tylko rzęsy. Bez podkładu lub pudru. Sporadycznie: Bioderma Sebium Ai Correcteur oraz Bourjois Puder w kamieniu Healthy Balance. A od wczoraj również Photoderm Max Ultra-Fluide Teinte SPF50+ Biodermy.

* Co do włosów - ograniczyłam ilość masek, które je obciążały. Szampony, których używam to: 
Szampon Dove (Intensive repair, Hairfall control) - dzieki niemu nie muszę używać odżywek lub masek. Przyjemnie myje, nawilża włosy, nadaje się nawet do codziennego użytku.
Szampon przeciwłupieżowy z nasturcją Yves Rocher - mój ulubiony! Nie wysusza włosów, koi skórę głowy, doskonale oczyszcza i nie wymaga użycia odżywki. Pomógł w wyleczeniu skóry mojej głowy po alergii spowodowanej szamponem Avon. Ogranicza przetłuszczanie włosów, więc zmniejsza konieczność mycia głowy nawet do 3 dni (choc zwykle myję co 2 dni).
Dodatkowo Kąpiel odbudowująca włosy z octem z malin (Marion) - całkiem dobrze działa na włosy moje i mojej córci.

* Moje ciało jest w fatalnej kondycji, choć mam wiele okazji do biegania tam i z powrotem ;) Obiecuję sobie powrót na aerobik - już jesienią gdy córcia wróci do przedszkola. 
Co do pielęgnacji, oprócz obowiązkowych peelingów i masażu, używam głęboko nawilżających oraz ujędrniających mleczek, balsamów lub maseł do ciała. 

* W ciągu ostatniego półrocza zdenkowałam ponad 100 (!!!) różnych kosmetyków, niektóre w ilości kilku sztuk. Nie jestem w stanie Wam tego wszystkiego opisać. Ale jestem dumna, że wykończyłam większość napoczętych kosmetyków, wiele miniatur, a część przeterminowanej kolorówki wyrzuciłam bez żalu.

* W tym samym czasie miałam okazję testować wiele nowości, o których opowiem Wam w innym poście ;)

Jeśli dotrwaliście do końca, dziękuję :)
I pozdrawiam cieplutko!!
Angelika


Zobacz także:

13 komentarzy:

  1. Czasu niestety zawsze brak.
    Świetnie, że udało Ci się dobrać dla siebie odpowiednią pielęgnację dla cery.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak czasem bywa, nie ma lekko, doba ma tylko 24 h i każda z nas to rozumie :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie,że wracasz do pisania na blogu, tak, tak... zdecydowanie doba trwa za krótko ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie,że wracasz do pisania na blogu...też uważam,że doba jest za krótka ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj z powrotem :) Mam nadzieję, że będziesz tutaj częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Co do robienia zdjęć to Cię rozumiem, też tak czasem mam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam nadzieję , że czasem uda Ci się coś napisać, bo miło się czyta twojego bloga :)
    Mnie czeka maleństwo za miesiąc , więc pewnie też będę musiała wziąć trochę wolnego od internetu ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :*
      Ale Ty będziesz w pełni usprawiedliwiona :)

      Usuń
  8. Ja czekam na Twoje nowe wpisy i nie ukrywam, że bardzo mi ich brakuje. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rozumiem Ciebie, bo sama potrzebowałabym wydłużenia doby... Albo więcej chęci i sił ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony komentarz. Posty zawierające linki oraz reklamę będą usuwane.