box kosmetyczny

JOYbox Wakacyjny i JOYbox XL - co było strzałem w 10?

10/11/2015 Angelika K. Angelisiak 13 Comments

Rzadko kupuję boxy subskrypcyjne, bo nie lubię zakupów w ciemno... Tym bardziej cieszy mnie, że są takie pudełeczka, jak JOYbox, w których nie tylko zawartość jest ujawniona, ale i mamy częściowy wpływ na jego zawartość. 

W ostatnim czasie skusiłam się na 2 takie boxy: wakacyjny (czerwcowy) oraz XL (kupiłam w II turze, więc ta edycja dotarła do mnie we wrześniu). Żadne z nich idealne nie jest, w każdym są jednak jakieś perełki, które skusiły mnie na zakup.


JOYbox



JOYbox

Edycja czerwcowa skusiła mnie przede wszystkim maszynką Gillette Venus Swap, która w regularnej cenie kosztuje tyle, ile zapłaciłam za całe pudełko (w promocji 10 zł mniej, więc to i tak sporo). A tu dodatkowo mam pudełko wypełnione po brzegi różnymi produktami, które mogłam przy okazji przetestować. 


Podstawa boxa to 6 kosmetyków, z czego 4 pełnowymiarowe:
  • Gillette Venus Swap - kompaktowa maszynka w etui podróżnym 1 szt. (49,99 zł)
  • Venus Multifunkcyjny mus CC 8w1 200ml (13,49 zł)
  • Podkład AA Make Up COVER w odcieniu Sand 30 ml (14,99 zł)
  • IsaDora Mascara All Day Long - miniatura 4 ml (ok. 30 zł)
  • Realash Odżywka do rzęs - miniatura 1 ml (ok. 57 zł)
  • Mistero Milano lakier do paznokci Sensuale 11 ml (16,90 zł) 
GRATIS: 
  • Pilniczek do paznokci oraz próbka kremu do rąk od Mistero Milano 
  • Australian Gold Brązujący żel do opalania
  • próbka podkładu AA Cover
Kolejne 3 produkty, które wybrałam sama:
  • Iwostin Ochronny dezodorant do stóp Propodia 150 ml (13 zł)
  • Avebio Wygładzająca ambrozja do twarzy "Like a flower" - miniatura 15 ml (ok. 23,70 zł)
  • Dottore Hydratore krem nawilżający z kwasem migdałowym - miniatura 15 ml (55 zł)
Wartość mojego pudełka: ok. 274 zł. Zapłaciłam 49 zł. Pięknie!

JOYbox

♥ Jak już wyżej wspomniałam hitem pudełka wg mnie jest maszynka. A oprócz niej miałam ochotę na:
- odżywkę do rzęs - od dawna miałam ochotę wypróbować tego typu produkt, a nie miałam okazji
- maskarę IsaDora - bo maskary uwielbiam i mogę ich mieć dziesiątki, a miniatura jest idealna do torebki :)
- Ambrozja - kosmetyk, który tajemniczo brzmi, a którego właściwości i skład zachwycają
- krem z kwasem migdałowym - moja cera trądzikowa lubi kwasy ;)
- dezodorant Iwostin - warto mieć taki w kosmetyczce
- pilniczek do paznokci - tego nigdy za wiele

:( Na pewno nie wykorzystam:
- musu CC 8 w1 - oglądając zdjęcia i czytając opinie w internecie mam pewność, że to kosmetyk nie dla mnie
- lakieru Mistero Milano - nie mój kolor ;-)
- podkładu AA - jako bladolica ucieszyłabym się raczej z Light Beige (a poza sezonem letnim nawet Ivory).
- brazującego żelu do opalania - nie cierpię kosmetyków, które "brudzą" moje ciało ;)



JOYbox


JoyBox XL wyróżnia przede wszystkim piękne miętowe pudełko. Dla wielbicielek wszelkich kartonów, to jest zdecydowaną gratką. Kolejny raz dowiedziono, że piękne opakowanie to połowa sukcesu. Ja jestem nim oczarowana ♥♥♥

No, ale samo opakowanie to nie wszystko. Liczy się przecież wnętrze ;-)

JOYbox


W podstawie pudełka można było znaleźć aż 8 kosmetyków, z czego 7 pełnowymiarowych:

  • Head and Shoulders Szampon przeciwłupieżowy nadający gęstości oraz objętości 400ml (15,99 zł)
  • Cztery Pory Roku Regenerujące serum do rąk i paznokci 50 ml (ok. 10 zł)
  • No36 Jedwab do stóp w spray’u 75 ml (ok. 10 zł)
  • SheFoot Krem do stóp z komórkami macierzystymi 50 ml(27,90 zł)
  • DermoFuture Wypełniacz ust lustrzany blask 12 ml (18,99 zł)
  • Vichy IDÉALIA rozświetlający krem na dzień – miniatura 15 ml (ok. 38 zł)
  • Yves Rocher Lakier do paznokci Speaking Color 5 ml (14,90 zł)
  • Cleanic Pielęgnacyjny zmywacz do paznokci w chusteczce 1 szt. (1 zł)
  • magazyn Joy (3,50 zł)
Kolejne 3 kosmetyki mogłam wybrać sama:

Kategoria 1: Evree Power Fruit Dwufazowy olejek do ciała (27,90 zł)

Do wyboru były jeszcze: Allverne Woda micelarna (travel size 100 ml) oraz Essence Paletka cieni All about Nudes (pełnowymiarowa).

Kategoria 2: MUSE Cosmetics Erato Volumizing Mascara 8.0 (98 zł!!!)

Do wyboru były jeszcze: Esotiq Błyszczyk nawilżający, Esotiq Krem ochronny do rąk, BeeYes Maseczka do twarzy, FakeBake Samoopalacz Flawless, Biotanic Olejek arganowy, Mary Kay Konturówka do oczu.


Kategoria 3: Beauty Face płatki kolagenowe (12 zł)


Do wyboru był jeszcze: Wibo Rozświetlacz Diamond Illuminator.

Wartość mojego pudełka to ok. 278 zł. Zapłaciłam 59 zł. Całkiem nieźle ;)



JOYbox
Z tego pudełeczka jestem zadowolona, ale nie w 100%.



♥ Strzałem w 10 były na pewno produkty mojego wyboru:

- na olejek już dawno miałam ochotę po przeczytaniu wielu pochlebnych opinii w blogosferze,
- płatki kolagenowe znam od dawna i bardzo chętnie ich używam
- maskara to kosmetyk, bez użycia którego nie wychodzę z domu. Choć nie do końca jest produktem pełnowymiarowym (powinny być 3 szczoteczki, zamiast jednej), to jestem jej bardzo ciekawa.


Z podstawy wykorzystam na pewno:

- szampon - to coś, co zużyję wczesniej, lub później. Mam nadzieję, że się sprawdzi.
- serum do rąk i paznokci - tego nigdy za wiele. Kremy do rąk mamwszędzie - w kurtce, torebce, trzymam na biurku i przy łóżku... 
- krem SheFoot - nie znam tej marki, ale bardzo chciałam wypróbować kosmetyk z tej linii...
- zmywacz w chusteczce przyda się poza domem, dlatego wyląduje w kosmetyczce, którą na co dzień noszę w torebce.



A co z resztą?

- krem Vichy Idealia - byłam nim zachwycona, dopóki nie odkryłam, że moja mieszana cera go nie lubi - zapycha, powoduje wysyp krost... Szkoda...
- lakier totalnie nie w moim kolorze. Może na lato, ale teraz niekoniecznie.
- wypełniacz do ust? Serio? :( Nie i jeszcze raz nie. Nie cierpię błyszczyków, które się kleją, a do tego powoduja mrowienie (a tak wynika z recenzji tego cuda), więc nawet go nie otworzyłam. 
- jedwab do stóp - byłabym zachwycona, gdyby nie fakt, że produkt o podobnym działaniu (wg informacji obu producentów) wybrałam w poprzednim boxie... Mam więc zapas tego typu produktów na bardzo dłuuuugo.




Z obydwu pudełeczek jestem raczej zadowolona, bo większość na pewno wykorzysta.
I prawdopodobnie kupię jeszcze w przyszłości kolejny box, jesli będzie interesująca zawartość. A najbliższa edycja już pod koniec października :)



Ciekawa jestem Waszej opinii na temat zawartości obu pudełeczek. Może nawet kupiłyście to samo, co ja? :) Znacie jakieś inne boxy godne polecenia? 



Zobacz także:

13 komentarzy:

  1. Mam oba i bardziej do gustu przypadła mi jednak wersja wakacyjna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się zawartość tych pudełek :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak najbardziej zawartość podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zdecydowanie fajne rzeczy udało ci się upolować:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie z całej zawartości obu pudełek podoba się tylko i wyłącznie maszynka kompaktowa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna zawartość ale niestety żadnego kosmetyku nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie zdecydowałam się na to pudełka. Kupiłam sobie olejek na promocji a on dla mnie był najbardziej interesujący :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zamówiłam ten XL box i też jestem zadowolona, chociaż nie wszystkie produkty będę używać, np ten wypełniacz do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwsze pudełko zachwycające :) Bardzo mi się podoba ta mała maszynka Venus dla kobiet :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam obydwa pudełeczka, ale chyba XL bardziej do mnie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowny zestaw kosmetyków, ale zaszalałaś z zakupami :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam te dwa pudełeczka, choć poniekąd z inną zawartością i z większości produktów jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony komentarz. Posty zawierające linki oraz reklamę będą usuwane.