demakijaż

Nivea Cream Care Krem do oczyszczania twarzy

7/25/2016 Angelika K. Angelisiak 3 Comments

Po Krem do oczyszczania twarzy Nivea Creme Care sięgnęłam z dużą dozą ciekawości, przeplatanej nieufnością. Szukałam bowiem produktu, który nie tylko oczyści moją cerę z makijażu i wszelkich zanieczyszczeń, ale również jej przy okazji nie wysuszy, jak niektóre żele przeznaczone do cery mieszanej. 



Producent zapewnia, że krem przeznaczony jest do wszystkich typów cery. Czy tak jest? I jak się sprawdził w przypadku mojej mieszanej cery? O tym za chwilę.





"Pielęgnująca formuła sprawia, że skóra jest oczyszczona, gładka i naturalnie piękna.
  • dokładnie, a zarazem łagodnie oczyszcza skórę z zanieczyszczeń 
  • utrzymuje naturalny poziom nawilżenia skóry 
  • pielęgnująca formuła z Euceritem®, pantenolem i niepowtarzalnym zapachem Kremu NIVEA jest dostosowana do wszystkich typów cery"

Rekomendowana cena detaliczna 14,49 zł / 150ml.




Opakowanie pozostaje w stylistyce charakterystycznej dla całej gamy serii Nivea Creme. Granatowe, minimalistyczne. Wygodna miękka tuba, na której można postawić krem. 

Krem ma bardzo przyjemną konsystencję, która nie przypomina klasycznego kremu z niebieskiego słoiczka. Gdyby nie zapach, w niczym by go nie przypominał. Ta forma jest lżejsza, ale nadal dość gęsta, przypomina balsam do ciała. Nie pieni się, ale łatwo rozsmarowuje i dość szybko zmywa z twarzy. Skóra po umyciu była miękka, gładka. Wydawała się być nawet nawilżona. I pachnąca! Niestety, krem pozostawia na skórze parafinową powłokę, która w niedługim czasie spowodowała troszkę problemów.

Moja cera się zbuntowała, a pory zapchały, co zaowocowało wypryskami. Podobnie, jak w przypadku kremu Nivea Q10
Z makijażem krem radzi sobie średnio. Zmywa go, ale po przetarciu twarzy tonikiem, na waciku widoczne były pozostałości tego, czego krem nie domył.
Szkoda, bo zapowiadał się bardzo przyjemnie :(

Moim zdaniem krem Nivea może być idealny przy oczyszczaniu cery suchej, która na co dzień nie sprawia problemów. I na pewno pokochają go osoby, które z klasycznym kremem Nivea prawie się nie rozstają. 

***
Nie lubię tak od razu przekreślać kosmetyków, po których tak wiele się spodziewałam. Dlatego też swój Krem myjący wykorzystałam w nieco inny sposób: używam go do ciała, pod prysznicem. Raz, a czasem dwa, w tygodniu. Po jego użyciu nie muszę używać balsamu do ciała. I to jest ogromny plus tego kremu! :)
Jeżeli więc w Waszym przypadku krem również się nie sprawdził, spróbujcie go wykorzystać pod prysznicem ;)


Ciekawa jestem Waszej opinii na temat tego kremu. Dajcie znać w komentarzu. 



Zobacz także:

3 komentarze:

  1. Mam podobne wrażenia, z tym że chyba nawet nie będę myć nim ciała, bo mam wrażenie, że jest kompletnie niedomyte. Zostawię go mężowi do twarzy, on ma suchą skórę i zdaje się, że go polubił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Źle się wyraziłam wcześniej, może niekoniecznie do mycia. Ale jako taki balsam pod prysznic, który nie musi się wchłniać i który zaraz zmywasz ;)

      Usuń
  2. Ja nie przepadam zbytnio za kremami do oczyszczania twarzy :-(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony komentarz. Posty zawierające linki oraz reklamę będą usuwane.